W czwartek, 24 września, klasa IIg kontynuowała temat Holokaustu. Tym razem szkolna lekcja historii odbyła się w miejscu, w którym pamięć o tragicznych wydarzeniach sprzed lat wciąż jest żywa – w Ponarach.

Młodzież uczestniczyła we Mszy Świętej odprawionej w intencji ofiar zbrodni dokonanych na narodzie żydowskim, polskim i innych narodach w czasie okupacji niemieckiej w latach 1941–1944. Po Mszy uczniowie wzięli udział w Apelu Pamięci z udziałem Wojska Polskiego. Złożyli kwiaty i zapalili znicze, oddając hołd tym, których życie zostało brutalnie przerwane.

Ponary to miejsce, w którym trudno pozostać obojętnym. Cisza lasu, krzyże, doły śmierci i płonące znicze przypominają o ludziach, którzy mieli swoje rodziny, marzenia i plany, a których los na zawsze naznaczyła wojna.

 

Podczas uroczystości wybrzmiało wiele głębokich i poruszających słów. Kapłani, politycy oraz pani Maria Wieloch, prezes Stowarzyszenia Rodzina Ponarska, przypominali, że pokój nie jest dany raz na zawsze. Mówili o potrzebie czujności, o odwadze reagowania na zło, zanim stanie się ono jeszcze większe, a także o obowiązku zachowania pamięci o tych, którzy zginęli.

Wśród poruszanych tematów znalazło się również jedno z najtrudniejszych pytań – czy można wybaczyć zbrodnię i czy rodziny ofiar potrafiły wybaczyć swoim oprawcom.

Na młodych ludziach spoczywa dziś szczególne zadanie – ocalić pamięć i przekazać ją kolejnym pokoleniom. Bo czas płynie, odchodzą świadkowie historii, ale pamięć nie może odejść razem z nimi.

Nauczycielka historii, Krystyna Karpicz